„Love Irresistibly”, czyli najświeższy kąsek od Julie James


Love Irresistibly - Julie James

Love Irresistibly

Tytuł: Love Irresistibly

Autor: Julie James

Premiera: 2 kwietnia 2013

Tutaj zaprezentuję coś, na co czekam z niecierpliwością. Kolejna powieść Julie James z serii FBI/US Attorneys. Muszę powiedzieć, że spośród wszystkich sukienek, jakie zostały zaprezentowane na innych okładkach James, ta podoba mi się najmniej. Właściwie to wcale mi się nie podoba. Oprócz koloru, ten jest zniewalający. Ale, ale, nie można oceniać zawartości po okładce i jeśli poziom tego, co w środku, został utrzymany (a nie może być inaczej), to szykuje się kawał dobrego romansu. Współczesnego, z nutką sensacji (byle nie za dużą, bo za tym nie przepadam, ale jak do tej pory proporcje serwowane przez Julie James były dokładnie takie, jak mi potrzeba), gorącego i oby, oby! mocno wciągającego.

Ze strony autorki:

HE’S USED TO GETTING WHAT HE WANTS. . .

A former football star and one of Chicago’s top prosecutors, Assistant U.S. Attorney Cade Morgan will do anything to nail a corrupt state senator, which means he needs Brooke Parker’s help. As general counsel for a restaurant company, she can get a bug to the senator’s table at one of her five-star restaurants so the FBI can eavesdrop on him. All Cade has to do is convince Brooke to cooperate—and he’s not afraid to use a little charm, or the power of his office, to do just that.

AND WHAT HE WANTS IS HER.
A savvy businesswoman, Brooke knows she needs to play ball with the U.S. Attorney’s office—even if it means working with Cade. No doubt there’s a sizzling attraction beneath all their sarcastic quips, but Brooke is determined to keep things casual. Cade agrees—until a surprising turn of events throws his life into turmoil, and he realizes that he wants more than just a good time from the one woman with whom he could fall terrifyingly, irresistibly in love . . .

W skrócie: bohaterka, biznesmenka, musi współpracować z prokuraturą w osobie bohatera. Bohater chce przymknąć skorumpowanego senatora, a jeśli przy tym znajdzie się blisko bohaterki, to tym lepiej. Bo między nimi – fajerwerki, oczywiście. Cade’a poznałam już w poprzedniej części serii i wydaje się być świetnym materiałem na bohatera. A jeśli Brooke będzie tak samo przedsiębiorcza i konkretna jak inne panie tworzone przez James, to wynik może być tylko i wyłącznie świetny.

Reklamy