Będzie nowa średniowieczno-szkocka Lynsay Sands – „An English Bride in Scotland”


An English Bride in Scotland - Lynsay Sands

An English Bride in Scotland

Tytuł: An English Bride in Scotland

Autor: Lynsay Sands

Premiera: 25 czerwca 2013

 

Następna zapowiedź, bo na nic więcej nie mam czasu. I być może doczeka się recenzji, bo zamówiłam już w przedsprzedaży. Bo jakże bym mogła nie zamówić, skoro był niespodziewany zastrzyk gotówki, a Lynsay Sands w wersji średniowiecznej to prawie za każdym razem było to, co tygryski lubią najbardziej?

 

She never expected to marry…

Annabel was about to take the veil to become a nun when her mother suddenly arrives at the Abbey to take her home…so that she can marry the Scottish laird who is betrothed to her runaway sister! She knows nothing about being a wife, nothing about how to run a household, and definitely nothing about the marriage bed.

He never expected to fall in love . . .

An English Bride in Scotland - Lynsay Sands

An English Bride in Scotland (w środku)

From the moment Ross MacKay sets eyes on Annabel, he is taken with his shy sweet bride…and the fact that she’s blessed with lush curves only makes him utter his own prayers of thanks. But when an enemy endangers her life, he’ll move the Highlands themselves to save her. For though Annabel’s not the bride he planned for, she’s the only woman he desires.

 

W skrócie – ona miała zostać zakonnicą, ale jej siostra uciekła ze stajennym, więc musi wyjść za mąż za byłego narzeczonego siostry. Jedyny mężczyzna, jakiego widziała od dzieciństwa był zakonnikiem czy księdzem, a jej przyszły mąż jest potężnym, zdecydowanie męskim Szkotem, więc Annabel czuje się dość niepewnie. Tym bardziej, że nie była przygotowywana do roli żony, więc jest niepewna, jak sobie w tej roli poradzi.

Znając Sands, będzie śmiesznie, z różnymi perypetiami (oby tylko nie przedobrzyła, bo ma czasem w tę stronę ciągoty) i ogólnie fajnie fajnie fajnie.

A na stronie autorki – fragment pierwszego rozdziału.

 

P.S. Jednak nawet jeśli przyjdzie do mnie zanim powrócę do czytania romansów, na pierwszy ogień idzie najnowsza Witemeyer, która już jest w drodze 😀

Stealing the Preacher - Karen WItemeyer

Stealing the Preacher

Trochę z innej beczki. Melissa Marr „Opiekunka grobów”


Melissa Marr - Opiekunka grobów

Opiekunka grobów

Tytuł: Opiekunka grobów

Tytuł oryginału: Graveminder

Autor: Melissa Marr

Rok wydania polskiego: 2013

Wydawnictwo: Replika

Rok wydania oryginalnego: 2011

W niezwykle spokojnym miasteczku Claysville dochodzi do brutalnego morderstwa. Maylene Barrow, kobieta pielęgnująca wszystkie cmentarze w mieście, zostaje znaleziona we własnej kuchni w kałuży krwi. Ale szeryf nie przeprowadza śledztwa.

Do Claysville przybywa Rebeka, przybrana wnuczka Maylene. Z lotniska odbiera ją Byron, syn przedsiębiorcy pogrzebowego, zakochany w niej bez pamięci. Obydwoje mają za sobą osiem lat życia poza miasteczkiem, unikania siebie i rozmów o wzajemnej miłości, obydwoje też odczuwają niezrozumiałą ulgę, wkraczając w granice Claysville.

Wydarzenia przyspieszają, zdarzają się kolejne brutalne napaści, a Rebeka i Byron zaczynają odkrywać, że ich miasteczko rządzone jest w myśl dość niezwykłych zasad. Dowiadują się też, że dziedzicznie przypadają im obojgu bardzo ważne funkcje, zapisane w dziwacznym kontrakcie sprzed 300 lat. Ona musi przejąć po zmarłej babci funkcję Opiekunki Grobów, a on – po ojcu – rolę Grabarza i jej opiekuna. Spokój i bezpieczeństwo Claysville zależą od tego, czy ta para wypełni swe role starannie.

„Opiekunka Grobów” to romantyczny horror albo romans z elementami grozy w tle. Para głównych bohaterów musi odpowiedzieć sobie na fundamentalne pytanie: czy kochają się, bo tak za nich ustalono, czy też ich miłość jest autentyczna i pomoże im w misji utrzymania ładu w świecie zmarłych.

Nikt tak nie kreuje światów, jak Melissa Marr.
Charlaine Harris

Melissa Marr - Graveminder

Graveminder

Marr serwuje ekscentryczne dark fantasy ukształtowane wokół tematów przeznaczenia, wolnej woli i zombie… Dobrze nakreśleni bohaterowie i ich burzliwe relacje sprawiają, że opowieść tętni własnym życiem.
Publishers Weekly

Tyle ze strony wydawnictwa. Od siebie powiem, że przeczytałam fragmenty dostępne na stronie autorki i mnie wciągnęło. A nawiasem mówiąc, niedługo wspomnę o innej książce, już zdecydowanie bardziej romansowej, którą zapowiada wydawnictwo Replika.

„Love Irresistibly”, czyli najświeższy kąsek od Julie James


Love Irresistibly - Julie James

Love Irresistibly

Tytuł: Love Irresistibly

Autor: Julie James

Premiera: 2 kwietnia 2013

Tutaj zaprezentuję coś, na co czekam z niecierpliwością. Kolejna powieść Julie James z serii FBI/US Attorneys. Muszę powiedzieć, że spośród wszystkich sukienek, jakie zostały zaprezentowane na innych okładkach James, ta podoba mi się najmniej. Właściwie to wcale mi się nie podoba. Oprócz koloru, ten jest zniewalający. Ale, ale, nie można oceniać zawartości po okładce i jeśli poziom tego, co w środku, został utrzymany (a nie może być inaczej), to szykuje się kawał dobrego romansu. Współczesnego, z nutką sensacji (byle nie za dużą, bo za tym nie przepadam, ale jak do tej pory proporcje serwowane przez Julie James były dokładnie takie, jak mi potrzeba), gorącego i oby, oby! mocno wciągającego.

Ze strony autorki:

HE’S USED TO GETTING WHAT HE WANTS. . .

A former football star and one of Chicago’s top prosecutors, Assistant U.S. Attorney Cade Morgan will do anything to nail a corrupt state senator, which means he needs Brooke Parker’s help. As general counsel for a restaurant company, she can get a bug to the senator’s table at one of her five-star restaurants so the FBI can eavesdrop on him. All Cade has to do is convince Brooke to cooperate—and he’s not afraid to use a little charm, or the power of his office, to do just that.

AND WHAT HE WANTS IS HER.
A savvy businesswoman, Brooke knows she needs to play ball with the U.S. Attorney’s office—even if it means working with Cade. No doubt there’s a sizzling attraction beneath all their sarcastic quips, but Brooke is determined to keep things casual. Cade agrees—until a surprising turn of events throws his life into turmoil, and he realizes that he wants more than just a good time from the one woman with whom he could fall terrifyingly, irresistibly in love . . .

W skrócie: bohaterka, biznesmenka, musi współpracować z prokuraturą w osobie bohatera. Bohater chce przymknąć skorumpowanego senatora, a jeśli przy tym znajdzie się blisko bohaterki, to tym lepiej. Bo między nimi – fajerwerki, oczywiście. Cade’a poznałam już w poprzedniej części serii i wydaje się być świetnym materiałem na bohatera. A jeśli Brooke będzie tak samo przedsiębiorcza i konkretna jak inne panie tworzone przez James, to wynik może być tylko i wyłącznie świetny.