A teraz americana. „A Tailor-Made Bride” Karen Witemeyer


A Tailor-Made Bride

A Tailor-Made Bride

Tytuł: A Tailor-Made Bride

Autor: Karen Witemeyer

Rok wydania: 2010


rok 1881, stan Teksas w USA

Na początku książki poznajemy bohaterkę. Jest krawcową, pracuje w salonie w San Antonio, w Teksasie. Właśnie kończy szyć czerwoną suknię pogrzebową dla śmiertelnie chorej klientki-ekscentryczki. W czasie, kiedy Hannah wykańcza ostatnie szwy w sukni, starsza pani pyta ją o zdanie w sprawie sprzedaży pewnego budynku w miasteczku Coventry, również w Teksasie. Hannah mówi szczerze to, co myśli, głównie dlatego, że wcześniej starsza pani pochwaliła jej hart ducha widzialny w tym, że wytrzymała już prawie dwa lata jako jej osobista krawcowa. Wcześniejsze nie wytrzymywały nawet dwóch miesięcy. A kiedy się nas chwali, zwykle nie chcemy pokazywać, że te pochwały były powiedziane na wyrost i nie jesteśmy naprawdę tacy silni, śmiali, czy inteligentni, jak myślą o nas inni. Pani Victoria Ashmont nie komentuje wypowiedzi Hannah. Po tym, jak młoda kobieta kończy pracę, dostaje w kopercie bonus obiecany za wykończenie sukni w domu klientki i wraca do warsztatu. Jakie jest jej zdziwienie, kiedy w kopercie nie znajduje spodziewanych zielonych banknotów, tylko… akt własności budynku w Coventry w stanie Teksas.

Dla Hannah jest to spełnienie marzeń. Oszczędzała co prawda, żeby móc założyć kiedyś własny sklep, ale nie przypuszczała, że będzie mogła zrobić to tak szybko. Za swoje oszczędności kupuje więc maszynę Singera, materiały i wszystkie rzeczy potrzebne do warsztatu krawcowej, pakuje manatki i wyjeżdża. Więcej

Zostańmy przy paranormalu, czyli „Bezduszna” Gail Carriger


Bezduszna

Bezduszna

Tytuł: Bezduszna

Tytuł oryginału: Soulless

Autor: Gail Carriger

Rok wydania polskiego: 2011 r.

Wydawnictwo: Prószyński i s-ka

Rok wydania oryginalnego: 2009 r.


Londyn, czasy wiktoriańskie

Na początku przedstawię jak wygląda rzeczywistość w „Bezdusznej”. Spotkać tutaj możemy (w ogóle się nie kryjące) wampiry i wilkołaki. Oraz duchy. A skąd one się na świecie wzięły? Niektórzy ludzie mają po prostu „nadmiar” duszy, który nie umiera, jeśli człowiek zostanie przemieniony w wilkołaka/wampira i dalej może „żyć” – nie z całą duszą, tylko z tym kawałkiem, który przed przemianą był nadmiarem. Oraz z bonusem w postaci nabytych cech i umiejętności (kły, pazury itd.) Jeśli chodzi o same wilkołaki, to mogą one zmieniać się w wilki tylko nocą (ale nie muszą). Kiedy księżyc jest w pełni wcale nie kontrolują zmiany i nie panują wtedy nad sobą, tylko panuje nad nimi prymitywna chęć zabijania. Są wtedy zamykani przez swoich służących (którzy być może w przyszłości zostaną przemienieni, jeśli „przeżyją” przemianę) w celach specjalnie do tego przygotowanych. Jeśli jest jakaś para wilkołaków (co się zdarza rzadko, bo w ogóle kobiety przeżywające przemianę, czy to w wampira, czy w wilkołaka, są bardzo rzadkim zjawiskiem) to są zamykani razem, bo to pełnoksiężycowe szaleństwo nie musi się przemieniać w chęć zabijania, tylko w całkowicie inny rodzaj pasji, same wiecie jaki. Więcej